Pieniądze to nie wszystko

pieniądze latawiec dianapozytywnie

Pieniądze to nie wszystko?

Jeżeli to pieniądze najbardziej wpływają na to, jak się czujesz, na twoje emocje, samopoczucie, nastawienie do życia – to czy to nie oznacza, że to właśnie one rządzą tobą i decydują o twoim życiu? Czy to jest twoja rzeczywistość? Czy na to właśnie się zgadzasz?

Gdybym był bogaty…

W przeszłości pieniędzy brakowało mi właściwie zawsze. I to był jeden z powodów, przez który nie potrafiłam wyjść z psychicznego dołka. Do czasu, gdy ktoś zadał mi kilka pytań:

  • Czego właściwie się boisz?
  • Co najgorszego może cię spotkać?
  • Czy warto dlatego nie spać po nocach?
  • A jakbyś się czuła, gdyby tego problemu nie było?

Zmuszona do odpowiedzi na te pytania, poczułam bunt. Nie! Nie zgadzam się, by pieniądze stanowiły o jakości mojego życia, o tym jak się czuję i jak się zachowuję w stosunku do najbliższych!

Pieniądze są albo ich nie ma. A ludzie, których kocham i którzy kochają mnie, są przecież obok mnie zawsze. Świat się nie zmienia na gorszy, bo ja nie mam właśnie teraz grosza przy duszy – on wciąż jest tak samo piękny! Szkoda więc czasu na obnoszenie się z kwaśną miną, szkoda dnia na smutek.

Przecież nie wiemy, ile czasu jest na dane, więc cieszmy się życiem tu i teraz! I wiecie co? Kiedy powoli udało mi się zmienić nastawienie do pieniędzy, nie tylko łatwiej pokonałam deprechę, ale też jakby kasa zaczęła mniej przeciekać mi przez palce – rozpoczęłam drogę ku finansowej stabilizacji.

Pieniądze ułatwiają życie

Oczywiście takie podejście nie oznacza, że uważam pieniądze za niepotrzebne. Ułatwiają życie i najczęściej są do niego niezbędne. Chodzi jednak o to, by to człowiek decydował o nich, a nie odwrotnie. Pieniądze są ważne – ale nie najważniejsze. Najważniejsi są ludzie. A jeśli potrafisz uśmiechać się mimo wszystko, świat będzie uśmiechał się do Ciebie 🙂

Diana

 

Obserwuj mnie i polub na facebookuinstagramie, twitterze.

Continue Reading

Bogaty? Czy piękny? A może zdrowy?

bogaty dianapozytywnie

Bogaty i piękny…

– Chciałbym być bogaty…

– I piękny…

Zdarzyło Ci się usłyszeć taki dialog? A może sam brałeś w nim udział?

Mówi się, że pieniądze szczęścia nie dają. Fakt – bez miłości i zdrowia trudno być szczęśliwym. Jednak pieniądze są w naszym życiu ważne. Gdy ich nie mamy, trudno być szczęśliwym. Pomagają przecież rozwiązywać wiele problemów i pozwalają korzystać z nowych możliwości. Wpływają na wszystkie obszary naszego życia: zdrowie, stosunki z bliskimi, uczucia, sens życia. Wszystkie te sfery codzienności są powiązane i abyś był szczęśliwy musi między nimi panować harmonia.

Bogactwa można się nauczyć?

Nie tylko w Polsce szkoły podstawowe przywiązują niewielką uwagę do edukacji finansowej dzieci. Zapominają, że rodziny i rodzice są różni, więc przykłady i nawyki, które te dzieci zabiorą w dorosłe życie mogą być nie najlepsze. Tak było w moim przypadku. I mimo, że ukończyłam studia ekonomiczne (choć marzyłam o literaturze :), wciąż borykałam się z brakiem pieniędzy – znajomość teorii nie równa się umiejętności jej zastosowania w praktyce.

Dopiero książki zagranicznych autorów takich jak Robert Kiyosaki lub Brian Tracy podsuwane mi przez przyjaciółkę, otworzyły mi oczy. Później zetknęłam się z innymi, również  polskimi autorami, od których można się wiele nauczyć. Jeśli się nie zapomni, że samo przeczytanie książki nie sprawi, że z dnia na dzień staniemy się bogaci – trzeba działać!

Myślą przewodnią tych poradników jest ta, że aby mieć pieniądze, trzeba wiedzieć, ile się ich ma oraz co się z nimi dzieje. A niewielu z nas robi plany przychodów i wydatków chociażby raz na rok, prawda? Pierwszym korkiem do poczucia się pewniej w codziennej walce z finansami jest kontrolowanie swoich codziennych wydatków.

To jest przecież proste…

Na początku jest to trudne, przynajmniej takie było dla mnie. Rozpoczynałam tą przygodę chyba z 10 razy, zanim wzięłam się do tego na poważnie. Nieoceniona jest tu rola, jaką odegrał blog Michała Szafrańskiego. No, i „appki” na smartfonie, które bardzo ułatwiają życie.

Gdy zaczęłam zbierać paragony i przynajmniej raz w tygodniu spisywać swoje wydatki, byłam zdziwiona,  jak dużo wydaję na wydawałoby się podstawowe rzeczy, jak żywność, środki czystości. Teraz wpisuję każdy ruch w moim portfelu i na koncie od razu w aplikację na telefonie. Dzięki temu mogę się często pozytywnie zdziwić, że w danym miesiącu zarobiłam więcej niż sądziłam, a na niektórych wydatkach udało mi się zaoszczędzić. To daje pozytywnego „kopa” do kontrolowania się w czasie zakupów.

Diana

Obserwuj mnie i polub na facebook, instagram, twitter i pinterest.

 

Continue Reading