Dzisiaj? Nie, może jutro.

dzisiaj dianapozytywnie

Nie dzisiaj, może jutro

Nie dzisiaj… Nie chce mi się… Może potem… Przecież już jest późno…

Jak mawia moja znajoma: zły sen, pełnia księżyca, horoskop – zawsze jest na co „zwalić”. Choć tak na prawdę to nasze nawyki, które sprawiają, że czas przecieka przez palce. Bo przecież jeszcze tylko poprawię zdjęcia na biurku, poukładam długopisy, zrobię sobie (kolejną) kawę. Ciężko sobie odpuścić te drobne przyzwyczajenia – trwają przecież tylko minutę. Tylko dlaczego zleciało już pół dnia, a zadanie na dziś nawet nie zaczęte?

Motywacja jest ważna

Często zabierając się za coś, nie uświadamiamy sobie w pierwszej kolejności, dlaczego w ogóle to robimy. Od jakiegoś czasu, gdy czuję malejącą motywację i robię wszystko, tylko nie to, co ważne, stawiam się do pionu wizją efektu moich poczynań. Nawet jeśli samo działanie nie jest moim ulubionym, to najczęściej cel, do którego prowadzi jest przeze mnie pożądany. Pracuję, bo muszę z czegoś żyć – to słaba motywacja. Ale już: na wymarzony wakacyjny wyjazd muszę mieć taką kwotę, albo: córka potrzebuje określoną ilość pieniędzy na kurs hiszpańskiego – daje wizję celu, do którego warto dążyć. Jego uświadomienie sobie daje kopa, bo jestem w stanie go sobie wyobrazić i poczuć, że jest realny.

Cele, potrzeby, marzenia

Dlatego, gdy biorę się do pracy, najpierw spoglądam na listę potrzeb, celów i marzeń, którą robię raz na jakiś czas. I wybieram ten, który ma dla mnie w tym właśnie dniu największą moc oddziaływania. Wtedy jakby każda minuta mojej pracy jest kawałkiem zrealizowanego marzenia, np. cegiełką domu, który kiedyś wybudujemy; fragmentem lekcji gry na gitarze; czy kartką książki, którą chcę kupić.

Czasami pomaga mi również trochę brutalne przypomnienie sobie, że tak na prawdę nie wiem, ile jeszcze mam czasu na zrealizowanie najważniejszych dla mnie planów, marzeń. Jeśli chcę zdążyć, muszę zacząć już dziś. A jeśli żyć będę wiecznie :), dzięki dzisiejszej aktywności, będę mogła spełnić ich więcej, prawda?

Życzę, żeby nam się tak samo mocno chciało, jak się nie chce 🙂

Diana

Obserwuj mnie i polub na facebook, instagram, twitter i pinterest.

Continue Reading

Optymizmu nigdy za wiele

optymizmu dianapozytywnie

Optymizmu nigdy za wiele!

Optymizmu potrzesz każdego dnia. Bo to jest Twój wybór, czy pierwszą myślą po przebudzeniu będzie: “Niech to szlag trafi, znów trzeba wstać. O, Matko, wszystko mnie boli. Nie cierpię swojej pracy!”. Czy też (i to jest mój wybór): ”Będzie piękny słoneczny dzień! Czuję się całkiem dobrze. Na pewno zdarzy się dziś coś miłego.”

Dziękuję za tą wspaniałą osobę obok mnie. I za cudowne dzieci. I miłe mieszkanko. I możliwość życia w tym pięknym miejscu…

Jest bardzo cienka granica między realizmem a depresją, dlatego ja wolę być fanką optymizmu. Nigdy więcej nie chcę stać nad przepaścią zastanawiając się czy skoczyć już dziś, czy poczekać do jutra. Teraz po prostu podziwiam piękny widok i niech tak zostanie.

Nie daję się codziennym problemom, bo mam wspaniałe dzieci. Są one dla mnie najlepszą motywacją do odnalezienia w sobie radości życia i wiary w ludzi. Oraz spojrzenia ponad to – na realne życie i walkę o to, by było normalne. I właśnie dla nich wolę się uśmiechać i mówić z przekonaniem, że życie jest wspaniałe, niż złościć się i chodzić naburmuszona jak chmura gradowa.

To, czego na prawdę potrzebujemy, to pewności, że ktoś nas kocha, że nasza rodzina jest bezpieczna, że mamy dach nad głową, że mamy co jeść.

Znajdź w sobie radość

Życie nie jest łatwe, ale żeby mieć w sobie radość i potrafić czuć się szczęśliwym, trzeba czasem, a nawet często, patrzeć na świat z przymrużeniem oka i życzliwością. I to nie oznacza, że neguję istnienie trudności, czy podaję w wątpliwość ważność problemów. Ale życie jest za krótkie, by ciągle się martwić. Co, jeśli to ostatni nasz dzień? Chcę go spędzić okazując miłość tym, których kocham, a nie tracąc czas na zmartwienia. Optymistycznie.

Codziennie dokonujemy wyborów, jak będziemy interpretować życie, świat i ludzi. Więc wybierajmy z nich te kolorowe, piękne i życzliwe elementy. A to, o dziwo, zaprocentuje tym, że świat patrzy tak na nas! Patrząc na to naukowo, trzeba się zgodzić, że nastawienie warunkuje nasze zachowanie, a tym samym sygnały, które odbierają od nas inni (po co ktoś ma się starać, jeśli widzi i czuje, że ty w niego nie wierzysz).

Chciałabym, by każdy potrafił czuć się szczęśliwym i uwierzył, że marzenia się spełniają. By każdy miał wolny od ograniczeń umysł – a strach i złość na świat ogranicza. Świat uwielbia uśmiech, więc nie rozdawajmy go tak bardzo oszczędnie.

Nie martw się! Wszystko będzie dobrze.

Nigdy więcej nie dam „ściągnąć się w dół”. Już tam byłam… I nie chcę ponownie widzieć tylko ciemności. Ja też jestem pełna strachu: o pieniądze, o zdrowie swoje, twoje i dzieci, o ich przyszłość… Wiem, że ludzie są różni, czasem podli. Wiem, że często pada deszcz, a wiatr wieje w oczy i sypie w nie piaskiem. Wiele rzeczy sprawia mi ból, a robiłoby to jeszcze więcej, gdybym tylko na to pozwoliła. Przejmuję się tym wszystkim bardzo, czasem pozwalam sobie na łzy. To, że jest to niezauważalne, albo nie widać, że coś z tym robię, nie znaczy, że tak nie jest.

Ale wiem też, że nawet jeśli za chmurami, to gdzieś tam świeci słońce. Pozwólmy czasem sobie odpocząć od zmartwień i problemów patrząc na świat pozytywnie.To nie grzech, a pozwala poczuć odrobinę spokojnego i szczęśliwego życia, które przecież jest możliwe!

Diana

Obserwuj mnie i polub na facebook, instagram, twitter i pinterest.

Continue Reading